października 15, 2016

Cała prawda o proteinach - jak działają na włosy?


Jak działają proteiny na włosy

Część z was na pewno wie jak działają proteiny. Druga część być może wie tylko, że w nadmiarze ich włosom nie służą. Ba, są nawet włosy, które protein nie znoszą w ogóle. W tym poście postaram się przybliżyć czym właściwie są proteiny, gdzie je znajdziemy i w jaki sposób ich używać, by włosy były zadowolone. Warto znaleźć na nie sposób, bo właściwie używane uzupełnią ubytki w zniszczonej strukturze i sprawią, że włosy będą niczym nowe ツ


Co to są proteiny?


Proteiny to białka podobne do naszych naturalnych składników budulcowych. Właśnie dlatego idealnie wkomponowują się w części strukturalne włosa i na jego zewnętrznej osłonie. Tymczasowo wypełniają dziury powstałe na skutek zniszczeń. W kosmetykach znajdziemy je w formie dużych cząstek, albo rozbite na mniejsze cząsteczki (hydrolizowane). Możemy też spotkać aminokwasy luzem (to z nich składa się proteina).  Jaką nam to robi różnicę?
Duże cząstki nie wnikają w głąb, a raczej obudowują osłonkę na wierzchniej strukturze. Dzięki temu woda nie ucieka z włosa, a taka ulepszona bariera ochronna zwiększa jego wytrzymałość. Tego rodzaju proteiny sprawiają, że włosy są bardziej gładkie, błyszczące i lepiej nawilżone.
Proteiny hydrolizowane i aminokwasy bardzo dobrze radzą sobie z wnikaniem do wnętrza struktury i tam też zostają. Poprawiają wizualną kondycję włosów, wpływają na ich sypkość i objętość. To na nie szczególnie trzeba uważać, gdyż mogą puszyć.

Jak stosować proteiny na włosy

Przykłady:

Proteiny:

Kolagen (Collagen), Keratyna (Keratin), Elastyna (Elastin), Jedwab (Silk), Proteiny Sojowe (Soy Protein), Mleczne (Milk Protein), Pszeniczne (Wheat lub Oats Protein), Ryżowe (Rice Protein)
Jeśli są rozkładane na mniejsze cząsteczki, zauważymy przy nich ~Hydrolyzed.

Aminokwasy (Amino Acids):

Seryna, Cysteina, Cystyna, Arginina, Alanina, Tyrozyna, Metionina, Kwas Glutaminowy, Kwas Asparginowy

Produkty naturalnie bogate w proteiny i aminokwasy:

drożdże, jajka, żelatyna, mleczko pszczele, spirulina i algi, perły, miód, bawełna


Dlaczego zniszczone włosy nie lubią protein?


Działanie protein na mocno uszkodzonych włosach jest o wiele silniejsze niż na zdrowych - mają w końcu więcej dziur do załatania ツ. Podczas gdy włosy mocne i zdrowiutkie nie muszą się aż tak martwić czy nie przesadzą z ilością protein, te bardziej zniszczone muszą się jednak pilnować: 
1. Używać ich tylko według potrzeb (kiedy zauważymy, że włosy klapną, smutnieją i nie mają objętości - przykładowo raz w tygodniu)
2. Postawić na jeden produkt proteinowy (bardzo polecam w masce, dlaczego?)
3. A jeśli włosy danego rodzaju protein nie lubią (to może zdarzyć się i tym zdrowym) - próbować innych. Polecam wyważone składy, z dużą ilością emolientów i substancji nawilżających.

Proteiny w kosmetykach do włosów

Przeproteinowanie


Przeproteinowanie może zdarzyć się każdemu. Przyczyną może być nie stosowanie się do któregoś z powyższych punktów. Włosy są wtedy zbyt napuszone, elektryzują się, wyglądają jakby były przesuszone, a na dłuższą metę zgrywają poważnie zniszczone. Mogą być pod tym względem naprawdę grymaśne, ale jak już wspomniałam w pierwszym akapicie - warto znaleźć sposób, by sprytnie dostarczyć im tych składników. 

Moje włosy nie szczycą się na pewno zdrowotnością, a jednak znalazłam na nie metodę, która prezentuje się tak: jak przed każdym myciem psikam włosy mgiełką z humektantami (przepis znajdziecie tu), nakładam na nie olej z pestek winogron i trzymam godzinę lub dwie. Po umyciu nakładam maskę Alfaparf albo odżywkę Cece Med (dla ciekawskich: są w poście o październikowej pielęgnacji), które mają dość dobrze zbalansowany skład. Zabieg powtarzam co trzecie mycie czyli mniej więcej co tydzień. 


Proteiny w kosmetykach do włosów


Jeśli wasze włosy są wiecznie nadmiernie napuszone i ciężko dojść z nimi do ładu, problem może tkwić w kosmetykach, których używacie na co dzień. Włosy choć lekko zniszczone, bombardowane codziennie proteinami w szamponie, odżywce, mgiełce i jeszcze silikonie na końcówki prawdopodobnie nie będą skłonne odwdzięczać się pięknym wyglądem ツ. 

Przykładem takiej kompleksowej pielęgnacji jest cała seria Gliss Kur: wszystkie szampony, odżywki i spray-e są napakowane proteinami. Warto też wiedzieć, że Biosilk zawiera hydrolizowany jedwab, który w nadmiarze także może puszyć. 

Po rozjaśnianiu miałam spory kłopot z dostosowaniem ilości i rodzaju protein do potrzeb moich kłaczków. Na szczęście obecna pielęgnacja im odpowiada, a wspomniane wcześniej kosmetyki sprawiają, że są sypkie i przyjemnie miękkie. A jakie Wy macie sposoby? Jakie kosmetyki polecacie?
Copyright © 2016 Porcelanowe Włosy , Blogger