grudnia 10, 2016

Blogmas 2016 #9 Pierniczkowa esencja w kostkowym balsamie

Jak zrobic balsam do ciała w kostce przepis DIY

W roli głównej: pierniczkowy zapach


Zielony Klub oferuje tak bogaty asortyment esencji zapachowych, że znalezienie tych odpowiednich zajęło mi kilka godzin. Przesiedziałam naprawdę masę czasu na przeglądaniu obrazków, analizowaniu nut zapachowych i wyobrażaniu sobie jak to to będzie pachnieć. 

Japońska Śliwa okazała się świątecznym strzałem w dziesiątkę. Pierniczkowe wrażenia, które przywołuje ten zapach to w głównej mierze zasługa goździków, cynamonu i śliwki. Bożonarodzeniowe skojarzenia potęgują nuty mandarynkowo- cytrynowe, kadzidło i paczula. Ale zapach jest jednocześnie słodziutki, bo poza tym wszystkim zawiera też karmelizowany cukier i wanilię. 

Pasuje idealnie do ręcznie robionych kosmetyków na prezent, można użyć go do stworzenia perfum czy świecy zapachowej. W okresie przedświątecznym takie smakowite zapaszki wpływają na mnie niezwykle przyjemnie. A oto i jeden z wielu pomysłów na to, co ciekawego można z tą esencją wymodzić:

Jak zrobić balsam do ciała w kostce?


Od jakiegoś czasu widuję w drogeriach ekologicznych masła do ciała w kostce. W końcu stwierdziłam - kimże byłabym gdybym nie spróbowała zrobić tego sama. Tym bardziej, że okazuje się to banalnie proste. 

Balsam do ciała w kostce przepis DIY jak zrobić


Mój olej kokosowy (Ecospa) nie ma zapachu sam w sobie - uznałam że lepiej nie dodawać już do tej kompozycji więcej smakowitości, bo przedobrzyć nie jest ciężko. Balsam Copaiba (Mazidła) utrwala zapach wszelkich kompozycji, ale też pięknie nawilża i pielęgnuje ciało. Ma właściwości antybakteryjne więc dodatkowo służy jako wspomagacz konserwacji takiego masełka. Podobnie (acz bardziej skutecznie) działa witamina E (Zielony Klub). Z kolei na samym czubeczku jest kakaowa posypka.

Cały proces przygotowania to tak naprawdę wyłącznie podgrzanie oleju do stopnienia i dodanie pozostałych składników po lekkim przestudzeniu. Olej wlewamy do formek (w tym przypadku silikonowych) i czekamy aż zgęstnieje. Ja jestem tragicznie niecierpliwa więc wstawiam formę do lodówki. Po około godzinie balsamy są gotowe. 

Masełko rozpuszcza się w rękach więc tak naprawdę wystarczy tylko je dotknąć i rozsmarować na dłoniach tudzież ciele. Potem można już tylko leżeć i pachnieć świątecznie czekając chwilę aż balsam się wchłonie. Warto przechowywać go w stosunkowo chłodnym miejscu żeby nie stracił swojego kształtu.

Domowy balsam w kostce DIY jak zrobić jak używać

Zrobiłam też wersję z olejkiem Frangipani - mocno kwiatową na bazie pachnącego masła kokosowego ze skruszonymi płatkami róż na wierzchu. 

Także.. siedzę po nocach niczym szalony alhemik. Z kolei rano wyglądam niczym rasowe zombi. Ale świąteczny szał przyjemnie mnie porwał, a jeśli jeszcze kogoś moje trudy ucieszą to już w ogóle będę w pełni szczęścia :)

A jak idą Wasze świąteczne przygotowania? 
Copyright © 2016 Le Bleuet Blog , Blogger