stycznia 30, 2017

Liebster A(wk)ward


Przyznam, że wobec konceptu tej zabawy jestem od początku mocno sceptyczna. W pierwszym odruchu stwierdziłam, że to żenujący łańcuszek, ale po przeczytaniu kilku naprawdę fajnych tekstów nastawienie nieco zmiękło. 

Tym bardziej, że w końcu sama często wścibiam nos w informacje o innych blogerach będąc ciekawa co też sobą reprezentują poza inspiracjami kosmetycznymi. Ostatecznie na tym etapie nie jestem w stanie wybadać co lubicie czytać, czego nie, więc jeśli będzie to faux pas to proszę o wybaczenie, lecz z drugiej strony - a nuż coś Was zaciekawi ;)

Zaproszenie do mniej konwencjonalnego wydania Liebster Award wręczyła mi Zołza z Kitką ;) Wcześniej również kochana MintOnMars jednak wobec konkretnych pytań zupełnie nie potrafiłam się ustosunkować. 


10 faktów





Oldtimery i hard rock


Patrzę na pogląd i zdjęcia mi się gryzą z aranżacją bloga ;) Staram się, żeby było tu miło i ładnie, ale gdyby na blogu miała lecieć muzyka słuchałybyście Led Zeppelin, Kansas albo Pearl Jamu ;D Uwielbiam mocniejsze, klasyczne klimaty. Stare albumy mają charakter i przenoszą mnie do czasów, w których mogłabym się urodzić.

Bezsprzecznym pięknem i arcydziełami są dla mnie stare amerykańskie auta. Jeszcze zobaczycie, w przyszłości będę wozić się Impalą z 69go i dopieszczać ją jak Dean z Supernatural.


Żyję fascynacją


W zasadzie od jednej do drugiej. Szczęśliwie z wiekiem moje fascynacje trwają dłużej więc czasem nawet udaje mi się coś osiągnąć. Polecam ;D Bez schematów jest łatwiej, ciekawiej i pełniej się żyje.




Pojechałam sama do Peru


Bo zobaczyłam genialne zdjęcie w National Geographic i postanowiłam sama zobaczyć te lamy na Machu Picchu. Żeby zarobić na podróż przeciachałam hektary ogórków w Holandii (od rozpoczęcia studiów staram się utrzymywać sama), ale wrażenia oczywiście są bezcenne. Na miejscu spotkałam bratnią duszę - brazylijczyka Christiano, z ktorym przejechaliśmy połowę kraju mając radości po pachy. 


Udało mi się skończyć studia (!)


Jako tako. Choć chciałam na japonistykę, wylądowałam na architekturze wnętrz, w trakcie przeniosłam się na filologię angielską, a ostatecznie rozpoczęłam równolegle Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze na UE. A, i okazuje się, że studia w sumie mi się nie przydadzą bo otwieram własną działalność.. Także ten, patrz punkt 2.


SHIH TZU CO WYPIŁO MLEKO KOTEŁOM I GRA GŁUPA + SZARIK.. STANDARDOWO

Nie umiem żyć bez zwierząt


Uważam, że ludzie, którzy robią krzywdę zwierzętom, czyt. są bez reszty pozbawieni empatii i wrażliwości są nieprzystosowani do życia w społeczeństwie, a więc są mu zupełnie niepotrzebni. Do odstrzału. 

Nie umiem żyć bez psa. I straszliwie męczy mnie fakt, że jeszcze nie mogę mieć go we własnym mieszkaniu. W rodzinnym domu są trzy nienormalne koty przybłędy i przebiegłe shih tzu.


Nie umiem się malować


Za nic. Siostra ze mnie szydzi, że brwi mam dwie różne, bo nie potrafię ich podkreślać. Mój codzienny make up to korektor, puder i tusz. No i ten cień do brwi. Tylko nie wiem po co. To apropo noworocznych postanowień.


Jeździłam off-roadowo


Od zawsze ciekawiły mnie zajęcia dla facetów więc kiedy w pewnym okresie miałam tą możliwość jeździłam z kumplem na tor niedaleko rodzinnego miasta. Jeep Samurai bije na głowę wszelkie większe, wypasione maszynerie ❤ Wjeżdżanie na prawie pionową, ośnieżoną ścianę to tak ogromna ekscytacja i emocje, że wyłącza się myślenie, a fukcjonuje instynkt. Genialna sprawa.


Słodycze zagryzam kiszonymi, a wszystko inne jem z majonezem


Szczęśliwie los był przychylny i tylko raz zmuszona byłam przejść na dietę koktailową kiedy mama zapytała czy ten brzuch to ciąża..

Z rzadka nawet coś upiekę. Ale jeszcze rzadziej wychodzi.. Winię piekarnik.


Gram w World of Warcraft


A w sumie grałam, bo już nie mam czasu. Każdemu przeciwnikowi gier online powiem - pograj w Wow-a. Dla mnie był to piękny i przyjemny sposób, żeby nauczyć się.. systematyczności. Mounty same się nie farmią, a żeby zdobyć pokaźną kolekcję zwierząt musiałam nauczyć się wytrwałości :D

Grałam też w League of Legends, ale to za duża presja. Kumple byli mili, ale za dobrze się znaliśmy, żebym się nie połapała, że jestem beznadziejna.


Jestem beznadziejną panią domu


Nie gotuję obiadów. Szczęśliwie mój mężczyzna daje mi jeść. Jestem kompletnie pozbawiona wyczucia czego dosypać, co połączyć, żeby to było jadalne. Kuchni używam do robienia kawy i kosmetyków.


Zasady tegorocznego wydania znajdziecie w linku.

Tymczasem zgodnie z wymogami do akcji chciałabym zaprosić kilka innych autorek blogów, zarówno młodszych jak i starszych pod względem doświadczenia.

Kompletnie nie wezmę sobie co serca jeśli odmówicie, bo wiem, że podejście do tego typu eventów bywa różne (sama nie sądziłam, że się na to piszę), aczkolwiek jestem przeciekawa Waszych 10 faktów ;)

Copyright © 2016 Porcelanowe Włosy , Blogger