stycznia 23, 2017

Miód z wodą zamiast szamponu?

Kiedy po raz pierwszy trafiłam na ten pomysł na pintereście przyjęłam go z powątpiewaniem mając przed oczyma obraz tłustawych, sklejonych miodem włosów. 

Ale link został w zakładkach, a za mną krążyła myśl, że przecież nie wrzuconoby tego DIY gdyby było całkowicie pozbawione sensu. W końcu wgłębiłam się w temat, a wiedząc, że sprawka nie dałaby mi spokoju - postanowiłam to sprawdzić.

Szampon z miodu i wody DIY czy działa

Szampon z miodu i wody


Twórcą wspomnianego pina jest Lauren Geertsen, a cały przepis DIY znajdziecie na jej stronie - Empowered Sustenance.

Lauren zapewnia, że szampon:

  • normalzuje PH skóry głowy (miód ma PH na poziomie 4)
  • nie narusza bariery ochronnej naskórka i reguluje sebum
  • zmiękcza i nawilża
  • przedłuża świeżość włosów
  • pomaga zwalczać choroby skórne
  • zwiększa podatność na skręt

Jak się nie pokusić? 

Autorka zaznacza jednak, że "okres przejściowy" po odstawieniu substancji myjących może być uciążliwy. U jednych efekt wow pojawi się od razu, u innych po miesiącu, a u jeszcze innych nigdy.. Still. I`ll take that risk.

Miód z wodą zamiast szamponu przepis DIY


Woda z miodem godnym zastępcą szamponu?


Bazując na przepisie Lauren i wiedząc, że szampon ma być mocno lejący zrobiłam 1,5 porcji:

  • 1,5 łyżki miodu
  • 4,5 łyżki wody (ciepłej, żeby miód łatwiej się rozpuścił)
  • kilka kropli olejku lawendowego

Mimo mocno płynnej konsystencji mycie głowy tym szamponem było, o dziwo, bardzo przyjemne. Nalewałam nieco płynu na dłoń i wcierałam w skórę głowy. Zero plątania charakterystycznego dla rozcieńczonych łagodnych szamponów, zero swędzenia, a włosy już przy spłukiwaniu były przyjemnie mięciutkie!

Tuż po tym jak głowa przeschła pobiegłam zobaczyć efekt. I chylę czoła bo u mnie koncept definitywnie działa! Pod względem świeżości włosy wyglądały jak po każdym innym szamponie. Były miękkie w dotyku, bez efektu plaskatości, który moje włosy uwielbiają prezentować. Troszeczkę lepiej się układały, ale skręt był wyraźniejszy wyłącznie na końcach (mimo, że włosy mam pocieniowane. To pozostaje dla mnie zagadką). 

Jak dla mnie pomysł jest super. Oczyszcza jak normalny szampon, pachnie jeszcze lepiej, a do tego jest w pełni naturalny :) Jedynym mankamentem jest fakt, że trzeba go przygotowywać przed każdym myciem, bo miód w połączeniu z wodą łatwo fermentuje. Ale jeśli ma to zagwarantować 4-dniową lub nawet tygodniową świeżość włosów to czy nie warto? Trzebaby pewnie jednak zrezygnować z kupnych odżywek i stylizatorów..


Któraś z Was się podejmie? ;)
Copyright © 2016 Le Bleuet Blog , Blogger