lutego 20, 2017

Lutowe ciekawostki kosmetyczne


kosmetyki Neobio pasta , Aqua Cosmetics krem 24, Benefit serum oczy, John Masters odżywka

Wróciłam! 
Przynajmniej na razie :)

I mam dla Was zestawienie kilku ciekawych kosmetyków, które udało mi się uciułać i częściowo sprawdzić w ostatnim czasie. Jak zwykle skomponowałam zestaw, który ma największe szanse na rozbudzenie Waszej ciekawości, mam nadzieję, że coś przypadnie Wam do gustu ;)

John Masters Organic - odżywka Rozmaryn & Mięta

John Masters Organics odżywka Rozmaryn & Mięta

W opublikowanej ostatnio Włosowej Wishliście odgrażałam się, że ją kupię. A jako że nadażyła się fajna okazja zaopatrzyłam się wersję, która ciekawiła mnie najbardziej - odżywkę rozmarynową. I jestem przezadowolona! 

Nie dość, że pięknie wpływa na skórę głowy (to jedna z zaledwie kilku odżywek, które mogę stosować również na skalp) to jeszcze pachnie -jak dla mnie- perfekcyjnie. Póki co wstrzymam się ze szczegółami, a swój nadmiar ochów i achów zostawię na osobny post (edit: recenzja)


Koreańskich przygód ciąg dalszy

próbki Holika Holika, Missha, Nature Republic

W paczuszkę koreańskich próbek zaopatrzyła mnie kochana Karolina (Mint On Mars). W przesyłce znalazłam dwie marki kosmetyków do włosów, które ciekawiły mnie już jakiś czas, ale i cudeńka do twarzy, a co najpiękniejsze - noworoczną kartkę. 

Nie jestem maniaczką kartkową, ale nie zmienia to faktu, że z każdego ciekawszego miejsca zawsze jakąś karteluszkę przywożę. Tym bardziej urzekła mnie taka prosto z Korei ze znaczkami, których nie rozumiem :D ❤ Część z Was być może widziała ją już na moim instagramie (/6tagu w przypadku upośledzonych nokii windows). Nawet nie sądziłam, że taka mała paczuszka może dać tyle radości ;)




4 Szpaki - Puszysty Mus do Ciała Cynamon i Wanilia i mydło węglowe


Koncept musu do ciała (i to jeszcze puszystego) niezmiernie mnie ciekawił. O ironio okazało się, że bardziej urzekł mnie gratis, który dostałam do zamówienia - mydło węglowe.

Mydełko ma śmieszne drobinki, dobrze wyczuwalne przy rozprowadzaniu go w dłoniach, ale na twarzy już w stopniu znikomym więc zupełnie nie podrażniają skóry. Pachnie niezmiernie ciekawie, choć ciężko mi ów zapach opisać, ale co najważniejsze - póki co uważam, że naprawdę dobrze wpływa na cerę.

Oczyszcza i ściąga twarz do tego stopnia, że wręcz - mam wrażenie - skrzypi. Przy czym wcale nie przesusza mojej skłonnej do tego cery. Polecam wypróbować - ciekawa sprawka!


Benefit Cosmetics - Firm It Up!

Benefit cosmetics Firm it up serum rozświetlające kontur oka

Serum rozświetlające kontur oka (tak podpowiedziała mi Sephora) dostałam w prezencie od Ani (Jest Pięknie), która obecnie zdążyła się przerzucić na testowanie samochodów zamiast kosmetyków :D Swoją drogą jeśli jesteście ciekawe jak wyglądają recenzje oczami kobiety, która ubóstwia auta zupełnie niepraktyczne - polecam ;)

Odnośnie samego serum wypowiadać się nie powinnam, bo gdyby nie Ania pewnie jeszcze długo nie miałabym czegokolwiek w tym stylu. Zdaję sobie sprawę, że może to brzmieć idiotycznie w przypadku posiadania skóry wrażliwej i suchej, czyt. najszybciej starzejącej się, ale moja pielęgnacja twarzy od zawsze była minimalistyczna, a wiedzę w tej kwestii pogłębiam wyłącznie za sprawką mądrzejszych ode mnie blogerek :D

Tak czy inaczej na pewno nie znajdzie się tu nikt kogo nie urzekłoby opakowanie. Serum tworzy przyjemną elastyczną powłoczkę na skórze wokół oczu (zapewne to ona odpowiada za efekt firm up), urzekł mnie również sam fakt, że nie podrażnia nawet jak nieopatrznie pomaziam się po oku. Oszacowałam już swoje zmarszczki :D Czy działa - zobaczymy!

Biogo -again

pasta do zębów Neobio, Yogi Tea Cranberry Hibiskus, Sweet Chai

Jako że Biogo mam stacjonarnie pod nosem zaglądam tam stosunkowo często. Jeśli będziecie robić tam zakupy - koniecznie spróbujcie powyższych wersji herbatek Yogi Tea! Choć może się i okazać, że każdy z rodzajów jest mistrzowski. Póki co wszystkie smaki mnie urzekły i nie wyobrażam sobie nie mieć tych herbatek pod ręką. 

Z kolei jeśli szukacie taniej i zdrowej pasty bez fluoru możecie spróbować NeoBio. Jest bardzo łagodna i pozbawiona zbędnych szkodników w składzie. Tylko tego ksylitolu ja tam nie czuję.. Ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia do standardowych wyżeraczy jamy ustnej.

Aqua π Cosmetics

Aqua π Cosmetics - woda micelarna i kompres nawilżający 24h krem

Jeszcze troszkę i zacznę uprawiać zawodowe zbieractwo :D Zestaw zawdzięczam Monice (KosmetykoFanki) i muszę przyznać, że oba produkty są ciekawe w swoim koncepcie. Monice jestem szczególnie wdzięcza, bo Aqua π Cosmetics, o dziwo, nie są jeszcze dostępne we Wrocławiu. 

Zestaw składający się z kompresu nawilżającego (czyt. kremu) i wody micelarnej realnie poprawił stan nawilżenia mojej wiecznie przesuszonej skóry twarzy. 

Do wody micelarnej musiałam przywyknąć (znów - jest to mój pierwszy produkt tego typu choć to już może wydawać się przesadą), bo konsystencja jest..lepka. W pierwszym odruchu miałam wrażenie, że posmarowałam sobie twarz miodem z wodą. Ale po nałożeniu kremu wrażenie zanika. 

Grzecznie dostosowałam się do sugestii producenta, że wody spłukiwać nie trzeba i mimo tego, że ewidentnie tworzy jakąś powłoczkę - mojej cerze nic złego się nie przydarzyło. Wręcz przeciwnie - stosuję to kombo od około miesiąca i nie mam żadnych problemów, ani też nie odczuwam irytującego swędzenia/ pieczenia związanego z przesuszeniem twarzy.

Jednak hasło Aqua Magica nie przestanie mnie bawić. Produkty są na tyle dobre, że marketingowych czarów tu wprowadzać nie trzeba było. 

Książki z przepisami na kosmetyki DIY

Angelika Gumkowska - Damskie Laboratorium: Przepisy na domowe kosmetyki

Książki dostałam jako przemiłą niespodziankę. Na pewno posłużą jako inspiracje choć póki co miałam wyłącznie czas przelecieć je pobieżnie. Z pewnością mogę też polecić je i Wam jeśli robicie DIY tudzież zabieracie się dopiero za tą tematykę.

Angelika Gumkowska - Damskie Laboratorium: Przepisy na domowe kosmetyki


Książka zawiera wszelkie niezbędne informacje potrzebne do rozpoczęcia swojej własnej domowej produkcji, ale i bardziej zaawansowanym alchemikom uzmysłowi pewne rzeczy lub podsunie nowe rozwiązania. 

Jest tam masa przydatnych informacji łącznie z opisami olejków eterycznych, sklepów z półproduktami, komponowaniem własnych zapachów i przydatnym ekwipunkiem. Poza tym naprawdę sporo przepisów, choć opatrzonych małą ilością zdjęć (więc wyjdzie co wyjdzie :D). 

Joanna Czerniel - Domowe Kosmetyki: Zdrowie i uroda wprost z natury

Joanna Czerniel - Domowe Kosmetyki: Zdrowie i uroda wprost z natury


Opcja dla tych, którzy potrzebują wizualnej inspiracji. Książka jest opatrzona pięknymi zdjęciami - aż chce się to wszystko mieć gotowe do używania na już.

Tu aspektów podstawowych związanych z produkcją jest nieco mniej, ale w ramach podstaw - wystarczy. 

Książka ma również dział poświęcony kosmetykom ze składników kuchennych.

Udało mi się Was czymś zaciekawić? ;)
Copyright © 2016 Porcelanowe Włosy , Blogger