marca 01, 2017

3 szybkie DIY: Peeling z 2ch składników, krem ogra i antyperspirant

3 szybkie DIY peeling do ciała, krem do twarzy, antyperspirant

Szybki peeling do ciała z oleju i cukru


DIY robię z pasji, albo.. potrzeby. Są pewne kosmetyki, których moja skóra się domaga, a nie jestem w stanie zlokalizować ich w okolicznych drogeriach.

Peeling wynikł z konieczności, bo okazało się, że mój ukochany z Be.Loved.. skostniał na mur, a moja skóra znów zaczęła uporczywie swędzieć z przesuszenia.

Padło więc na olej z lnianki siewnej (rydzowy), który posiada właściwości zbliżone do oleju konopnego, ale w tym miejscu możecie go zastąpić jakimkolwiek innym olejem, który macie pod ręką.

Wykonanie: do pudełeczka sypiemy cukier, zalewamy go olejem do uzyskania porządanej konsystencji. I wsio ;) Do całości można dodać ulubione olejki eteryczne (u mnie may chang, pomarańcza i balsam Copaiba).

Taki peeling pozostawia skórę lepiej odżywioną i gładszą niż jakikolwiek balsam.

Peeling cukrowy handmade DIY domowy

Antyperspirant z glinką


Koncept użycia glinki w ramach antyperspirantu podsunęła mi w którymś ze swoich postów Aneczka. Jednak jako że wcieranie się samym proszkiem jest nie na moje nerwy - postanowiłam zmieszać glinkę z masłem aloesowym.

Ów masło również możecie zastąpić według własnych upodobań lub bieżących zasobów ;) Aloesowe sprawdzi się jednak o tyle fajnie, że ma szansę łagodzić wszelkie podrażniania po goleniu.

Bardziej logiczne byłoby tutaj użycie białej glinki, jednak ja mam wyłącznie zieloną lub czarną.. O dziwo jednak zielona glinka nie pozostawia na skórze żadnego dziwnego odcienia.

Wykonanie: Masło podgrzałam do rozpuszczenia i dosypałam glinki, po ostygnięciu dodałam olejek rozmarynowy i lawendowy.

I muszę przyznać, że Aneczka najwyraźniej miała sporo racji w swoim odkryciu, bo nawet po 2-ch godzinach intensywnego zaiwaniania z mopem i odkurzaczem wciąż towarzyszył mi wyłącznie zapach lawendy z rozmarynem!

Antyperspirant handmade DIY z glinki

Eksperymentalny zielony krem na noc


W przeciwieństwie do powyższych to DIY wymaga odrobiny więcej czasu. Zwykle robię sobie proste kremy masłowo-olejowe nie wymagające łączenia faz. Jednak w tym przypadku uparłam się, by do kremu dorzucić możliwie najwięcej ekstraktów niwelujących wszelkie niedoskonałości. Chciałam stworzyć krem, który będzie rozjaśniał zaczerwienia, złuszczał i wspomagał regenerację.

Używając ekstraktów rozpuszczalnych w wodzie musimy liczyć się z koniecznością łączenia fazy wodnej z olejową. Tym razem byłam leniwa więc użyłam Lipofazy od Calaya. Jako fazy wodnej użyłam naparu z lnu, szałwii, łopianu i rozmarynu, który stanowi antybakteryjną podstawę dla kremu. 

Do tego dorzuciłam: 
  • rozjaśniającą witaminę B3 (Niacinamide)
  • alantoinę, która ma działanie złuszczające, oczyszczające i przyspiesza tworzenie nowego naskórka
  • kwas hialuronowy, który słynie z działania regenerującego i wzmacnia barierę naskórka
  • chlorellę (stąd ten kolor), która działa detoksykująco, bakteriobójczo i wpiera procesy regeneracyjne
  • ekstrakt z hibiskusa - zmniejsza stany zapalne i rozjaśnia przebarwienia
  • ekstrakt z jabłka - zawiera kwasy AHA więc złuszcza, wygładza i stymuluje regenerację
  • czarną glinkę - znaną z właściwości silnie oczyszczających i mineralizujących
  • olej tamanu i olej rydzowy, gdyż sprawdzają się pod względem leczenia wszelkich problemów skórnych
  • olejki: Copaiba, rozmarynowy i lawendowy
  • ecokonserwant - konieczny w przypadku tworzenia kremów z zawartością wody

Co on takiego robi? Takie kombo substancji odżywczych sukcesywnie radzi sobie na przykład z moimi podrapanymi przez koty rękami, zdrapanymi skórkami na nosie i zmianami alergicznymi (spowodowanymi zabawą z kotami..). 

Wbrew pozorom wchłania się zupełnie nie pozostawiając zielonej warstewki :D Jednak dla komfortu psychicznego używam go wyłącznie na noc.

3 szybkie kosmetyki DIY peeling do ciała, krem do twarzy, antyperspirant

Robicie podobne DIY? Może któryś z pomysłów przypadł Wam do gustu?


Copyright © 2016 Porcelanowe Włosy , Blogger