marca 20, 2017

Henna Khadi - moja nowa miłość.

Henna Khadi Ciemny Brąz zalety, wady, efekty, skład INCI

Khadi Ciemny Brąz - moja pierwsza henna ;)


Od kiedy pamiętam męczyłam swoje szaromysie włosy ostrą chemią w kolorze ciemnego brązu. Robiłam to mając pełną świadomość jak bardzo maltretuję przy tym swoją skórę głowy, ona z kolei za każdym razem sukcesywnie odwdzięczała mi się wypadającymi garściami włosami. 

Winą obarczam w największej mierze PPD, która w farbach odpowiada za barwienie na ciemne odcienie. Jeśli jesteście ciekawe czym jest paskuda p-fenylenodiamina możecie poczytać więcej na blogu kokardka-mysi.

Tematu henny unikałam jak ognia z jednego powodu. Za dobrze znam swoją słabość do farbowania na inne kolory, a jako brunetka największą chętkę mam zwykle na coś co wymaga kompletnego rozjaśniania. Z kolei w przypadku traktowania hennowych włosków chemicznym rozjaśniaczem uzyskujemy cudny odcień.. glonistej zieleni

W końcu jednak wreszcie dorosłam (czy coś?) i podjęłam decyzję o przestawieniu się na indyjskie ziółka. Zrobiłam mały research i znalazłam Khadi Ciemny Brąz - hennę pozbawioną syntetyków, konserwantów i wzmacniaczy kolorów. Full nature. 

Henna Khadi Ciemny Brąz zalety i wady

Henna - wady i zalety


Prócz wspomnianego efektu ubocznego podczas rozjaśniania włosów po hennie warto liczyć się również z tym, że obsługa henny wymaga wprawy (wciąż jej nie posiadłam). Wymaga uzyskania optymalnej konsystencji, mieszania w odpowiedniej temperaturze, obeznania się z mykami i trikami, które ułatwią przystosowanie mieszanki do naszych potrzeb (mam tu na myśli kombinacje z herbatą, miodem, odżywką..)

Trzeba liczyć się też z faktem, że przez kolejne 24-48h będzie za nami krążył zapach.. hm, alg? ;) 

Jednak zalety mają tu dużo większe znaczenie. Przede wszystkim dzięki hennie uzyskuję porównywalny do farby efekt - nieco słabszy, ale uważam że to kwestia przykombinowania w przyszłości. Od farbowania wreszcie nie wypadają mi włosy! ;) Wręcz przeciwnie - po hennowaniu wydają się mocniejsze, sztywniejsze i przez to mają większą objętość. To efekt, który najchętniej zatrzymałabym na całe życie.

Wbrew temu co zasłyszałam - henna nigdy nie wysuszyła mi włosów. Choć warto zaznaczyć, że po ścięciu została mi wyłącznie zdrowiutka część i nie brakuje im nawilżenia.

Moja skóra głowy jest mi przewdzięczna- nic mnie nie swędzi, nie podrażnia, nie ma żadnych efektów ubocznych, a mam do tego tendencje. Zdarzyło mi się nawet nabawić łupieżu przez głupawe kosmetyczne kombinacje -  po nałożeniu henny problem zniknął momentalnie bez zbędnych wysiłków. Wspominałam o tym zresztą w poście o naturalnych sposobach na łupież

Henna Khadi Ciemny Brąz w połączeniu z herbatą skład INCI

Khadi Ciemny Brąz: moje wrażenia


W składzie tej wersji henny Khadi znajdziecie wyłącznie naturalne ziółka: indygowca, lawsonię, amlę, bhringraj i neem.

Do przygotowywania swojej papki od początku używam herbaty zamiast wody. Czarna herbata sama w sobie również ma działanie przyciemniające, a w połączeniu z henną ma przedłużać żywotność koloru. 

Kombinując z algowym zapachem początkowo dodawałam olejków eterycznych (np. rozmarynowego), obecnie używam odżywki John Masters jako że pozbawiona jest syntetyków i silikonów i nie szkodzi mojej skórze głowy nawet jeśli zostawię ją na ponad 2 godziny :)

Efekt farbowania utrzymuje się zadziwiająco długo. Jest bardziej naturalny niż farby chemiczne, bardziej stonowany przez co nawet kilkumiesięczne odrosty są mniej zauważalne. 

Henna nadaje się perfekcyjnie do pokrycia różnicy między włosami farbowanymi na ciemny brąz, a naturalną mysią częścią (sprawdziłam na sobie). Kolor mógłby mieć odrobinę więcej głębi, ale można tu pewnie pokombinować z dodatkami do mieszanki. Ogólnie rzecz biorąc jestem niezmiernie zadowolona z Khadi i nie zapowiada się bym miała zamiar wracać do chemikaliów.

A Wy? Miałyście do czynienia z henną? Może macie dla mnie jakieś przydatne porady? ;)

Copyright © 2016 Porcelanowe Włosy , Blogger