kwietnia 01, 2017

Co jest nie tak z olejem palmowym?

Być może zauważyłyście fenomen kosmetycznych etykiet, na których każdy skrawek pokryty jest informacjami czego w produkcie brak. Producenci przekrzykują się jeden przez drugiego, że w ich produktach nie ma SLSów, parabenów, PEGów, parafiny, silikonów itd, itd. Zastanawiałyście się kiedyś jak powstaje to zjawisko?

Za sprawą konsumenckich nagonek. W dużej mierze (jeśli nie największej) pod wpływem blogów! Z ankiety, którą przeprowadzałam kilka miesięcy temu na potrzeby projektu wynika, że 79,7% kobiet czerpie informacje o kosmetykach właśnie od blogerek urodowych.

Kochane blogerki, miejcie świadomość jak duży wpływ macie! ;) Drogie czytelniczki - Wasza rola również jest niebagatelna. Im bardziej świadomie patrzymy na obietnice producentów, im bardziej wnikliwie czytamy etykiety - tym większa szansa na zmiany.

Olej palmowy - "ekologiczny"? "dla wegan"?


Często, by uniknąć wszelkich niepożądanych substancji decydujemy się na produkty eko. I wszystko byłoby cudownie gdyby nie to, że i w tych produktach znajdziemy kwestie zamiecione pod dywan.

Jednym z przykładów, które mnie poruszają jest używanie oleju palmowego. To obecnie najtaniej pozyskiwany i najpopularniejszy olej używany przy produkcji żywności, biopaliw i kosmetyków. Dlaczego jest zły?

Pomimo akcji trwających od kilku ładnych lat świadomość jakie szkody wywołuje jego pozyskiwanie jest znikoma. Tymczasem:


1. Lasy tropikalne są wyniszczane 

celem obsadzania coraz większych plantacji palm olejowych. W Indonezji obszary zasadzonych palm są porównywalne do wielkości Niemiec..(info)


2. Zwierzęta i rośliny tracą domy

Korporacje nie szczędzą nawet terenów, na których - z wielkim staraniem - udało się ponownie wprowadzić gatunki wcześniej wytępione (czyt. o reintrodukcji sumatrzańskich orangutanów). Indonezyjskie lasy prócz zagrożonych tygrysów, orangutanów i nosorożców skrywają gatunki zwierząt, które nie zostały jeszcze sklasyfikowane.


3. Zwiększa się emisja gazów cieplarnianych

Wyrąb i niszczenie lasów tropikalnych stanowi około 20% ogólnej emisji gazów. Czyli tyle co globalna emisja samochodów, samolotów i statków razem wziętych..


4. Znikają rdzenne społeczności

Mieszkańcy wiosek i.. lasów (!) są zmuszani do opuszczania swoich terenów. W przypadku rdzennych kultur jeszcze niedawno żyjących dziko różnica polega na zmianie samowystarczalnego życia w żebracze ubóstwo. 


5. Jakość produkcji nie jest kontrolowana

Na ten moment zjawisko sięgnęło już takiej skali, że ciężko jest oszacować kto (i czy) zarządządza legalne pozyskiwanie oleju. Pomimo powstania RSPO (inicjatywy certyfikowania oleju palmowego) w 2004r już kilka lat później okazało się, że certyfikowany olej jest na tyle droższy, że część z krajów członkowskich sama wybiera tańsze, niecertyfikowane odpowiedniki.



Olej palmowy w kosmetykach ekologicznych


Jasne, że nie uda się od razu wymóc na firmach korzystania z alternatywy dla oleju palmowego. Ale pojawia się coraz więcej promyków nadziei, które warto wspierać ;) We Francji w związku ze wzrostem świadomości co roku poruszana jest kwestia podatku od oleju palmowego (info), w niektórych krajach (Włochy, Francja, Belgia) istnieje nakaz oznaczania wyrobów zawierających ten składnik. 

Jeśli chodzi o branżę kosmetyczną: kilka lat temu brytyjski Lush wprowadził mydła wolne od oleju palmowego, zgodnie ze stwierdzeniem, że najlepszym rozwiązaniem jest ograniczanie konsumpcji tego surowca (link).

Zupełnie wolny od oleju palmowego jest też koncept Alepp - kosmetyków na bazie oleju laurowego i oliwy. Na stronie Alepii znajdziecie cały asortyment produktów codziennego użytku.

Można. Jeśli się chce. Jednak mimo to wiele marek "ekologicznych", naturalnych i vege wcale nie uwzględnia tego problematycznego aspektu. Mimo że za tego typu produkty płacimy o wiele więcej niż np. w drogerii nie mamy gwarancji, że ideologia marki jest rzeczywiście godna zaufania.

Kosmetyki z olejem palmowym lub z jego przetworzoną formą: E-fiore, Resibo, 94handmade, Hristina, Make Me Bio, Naturativ, Pat&Rub, Sylveco (choć zdaje się, że tylko peeling do twarzy), Hagi,


Kosmetyki bez oleju palmowego


Polskie marki: Manna, 4Szpaki, IossiPolny Warkocz, Fresh&Natural, Soap Deli

*Ministerstwo Dobrego Mydła - używa oleju palmowego z certyfikatem RSPO.

Inne przykłady: John Masters Organics, Alepia



Wiedziałyście o tym procederze? Przywiązujecie wagę do podobnych kwestii?

Copyright © 2016 Le Bleuet Blog , Blogger