kwietnia 28, 2017

Lush Charity Pot + minirozdanie

Im więcej czytam o polityce i wizji Lush tym bardziej się zachwycam!

W poście o gumie stylizującej Dirty Styling wspomniałam już o sensownych i ciekawych składach produktów, niesamowitych koncepcjach na formuły kosmetyków i uroczych nalepkach informujących o tym kto dany produkt upichcił.

Dziś dwa słowa o ekologicznej odsłonie Lusha. Jak Wam się podobają opakowania? Jednolite w koncepcie, zawsze nieco.. obdrapane? ;) Lush używa nietoksycznych farb do druku etykiet - stąd ich mniejsza trwałość i brak perfekcyjnej gładkości. 

Firma korzysta wyłącznie z surowców pozyskiwanych w sposób etyczny. Przedstawiciele marki zaiwaniają po świecie sprawdzając każdego z dostawców indywidualnie  i podpartując sposoby produkcji. Lush chętnie wspiera też mniejsze przedsiębiorstwa zamiast korporacji.



Charity Pot - balsam do dłoni i ciała


Bohaterem dzisiejszego postu jest piękny w koncepcji produkt - Charity Pot. Od momentu jego wprowadzenia w 2007 roku całość sumy ze sprzedaży (minus podatek) trafia na cele humanitarne, związane z ochroną środowiska i praw zwierząt ♥

Niestety w Polsce udało mi się upolować wyłącznie mniejszą wersję balsamu, ale już po pierwszym użyciu mogę stwierdzić, że jest dość wydajny. Mimo tego, że konsystencja jest lejąca - jest też bardzo treściwa.

Charity Pot ma w składzie oleje i masła Fair Trade - oliwę z oliwek, masło kakaowe z Kolumbii, masło shea + olej jojoba i moringa. Do tego kompozycja zapachowa z olejków eterycznych, w przeciwieństwie do mojej gumy - wyjątkowo subtelna. 

Przy czym subtelny w odniesieniu do Lusha i tak oznacza tyle, że nawet mój chłopak jest w stanie zapytać co tak ładnie pachnie siedząc w innym pomieszczeniu. Ten zapach najbardziej przypomina mi białą czekoladę.. z kwiatami ;)

Balsam to zdecydowanie tłuścioszek. Niezwykle przyjemny - pozostawia skórę porządnie nawilżoną na naprawdę długi czas (z ręką na sercu - zwykle mam z tym kłopot).

Jeśli macie ochotę przekonać się o jego działaniu na własnej skórze - zapraszam do udziału w małym konkursie ;)



Minirozdanie


Mam nadzieję, że Agnieszka  nie obrazi się za przywłaszczenie konceptu na konkurs ;) 

Jest tu kilka osób, które udzielają się pod każdym postem ♥ W ramach wdzięczności za Wasze zaangażowanie w życie bloga postanowiłam co jakiś czas dzielić się z Wami swoimi małymi zdobyczami kosmetycznymi.

Postaram się, by zawsze były to ciekawostki, cięższe do zdobycia smaczki i fajne marki organiczne. Wymyślenie tego konceptu wbrew pozorom zajęło mi chwilę, ale reguły rozdania wreszcie uwalniają mnie od poczucia winy przy wyborze zwycięzcy. Komisją w tym przypadku będzie bezwzględna statystyka ;D


Zasady


1. Konkurs skierowany jest do obserwatorów bloga (dołączyć można zawsze posiadając konto gmail/ profil na bloggerze)
2. Zwycięzcą zostanie osoba, która umieści największą ilość (niespamowych) komentarzy w postach w okresie trwania konkursu.
3. W przypadku gdy kilka osób pozostawi taką samą liczbę komentarzy pod uwagę będzie brana również aktywność w mediach społecznościowych (instagram, facebook) / udostępnienie info o konkursie w dowolnym miejscu
4. Konkurs twa od 01.05.17 do 31.05.17 (liczą się komentarze w postach opublikowanych w tym okresie).
5. Zgłoszenia przyjmowane są pod tym postem - wystarczy napomknieć "Biorę udział"* ;) Zgłaszać można się od momentu zamieszczenia postu i w dowolnym momencie trwania konkursu. 
* jeśli obserwujecie bloga/fb/insta pod innym nickiem niż ten, który wyświetla się w Disqusie - dajcie znać przy zgłoszeniu.
** konta tworzone ewidentnie pod konkursy - nie liczą się ;)
Więcej info w Regulaminie.



Do przywłaszczenia jest jeden z balsamików Charity Pot widocznych na zdjęciu. Wersja, którą przeznaczyłam na konkurs ma datę ważności do początku przyszłego roku. Konsystencja jest self-preseving więc mimo że Lush słynie z krótkich dat ważności - w tym przypadku brak wody sprawia, że nie ma się co martwić ;)

Czekam na Wasze zgłoszenia i opinie na temat koncepcji Charity Pot ;)


Copyright © 2016 Porcelanowe Włosy , Blogger