czerwca 25, 2017

10 produktów, których możesz nie znać: kosmetyki złuszczające


Zgodnie z ustalonym już harmonogramem nastał dziś dzień na post z cyklu 10 produktów, których możesz nie znać ;) Wpisów tego typu możecie wyczekiwać co drugą niedzielę na moim blogu i u Agnieszki - Kosmetyczny Fronesis.

Tym razem skomponowałyśmy z Agą kombo najciekawszych (miejmy nadzieję) produktów złuszczających do skóry twarzy. Ogólnikowo :)



Tonik złuszczający Alpha Glow odkryłam dzięki Tanice i jej wpisowi odnośnie wieloetapowej pielęgnacji twarzy. Co prawda Tanika wspomina, że tonik pachnie niczym kompot, ale mnie osobiście bardzo zachęca efekt jaki kwasy owocowe gwarantują jej skórze. Koniecznie przeczytajcie ten wpis :)

Skład: Woda, Woda/Wyciąg z Owoców Borówki Czarnej/ Wyciąg z Trzciny Cukrowej/ Wyciąg z Klonu Srebrzystego/ Ekstrakt ze Słodkiej Pomarańczy /Ekstrakt z Cytryny, Gliceryna, Sodium Anisate and Sodium Levulinate, Ekstrakt z Oczaru Wirginijskiego, Kwas Hialuronowy, Panthenol, Sorbian Potasu

Cena: 35,90zł (obecnie na promocji: 28,72zł)
Dostępność: Daily Beauty


Podobnie jak w przypadku poprzednich wpisów i w tym zestawieniu musiał się znaleźć jakiś Lushek ;) Smakowitą konsystencję możecie podpatrzeć na stronie brytyjskiego Lusha. Jak łatwo się domyślić za złuszczanie odpowiedzialna jest w tym przypadku kawa arabica, ale w środeczku jest też glinka, sok z agawy, kakao i absolut z wanilii.

SkładOrganic Agave Syrup, Kaolin, Glycerine, Coffee Infusion, Talc, Ground Coffee, Bentone Gel, Perfume, Vetivert Oil, Vanilla Absolute, Roasted Cocoa Extract, Coriander Oil, Caffeine Powder, *Coumarin, *Limonene, *Linalool

Cena: ok. 35zł
Dostępność: bywa na Allegro / British Shop (77zł. sic!)



Już jakiś czas łażą za mną próbki Herbfarmacy, które są dostępne na Iwos. Łażą i jojczą kup nas! A najbardziej ciekawi mnie właśnie krem złuszczający z drobinkami jojoba. Cała marka jest na pewno godna sprawdzenia, bo składy są cudne. A ten konkretny produkt nadaje się podobno do każdego typu cery. 

SkładAqua, Kaolin (white clay), *Prunus armeniaca (Apricot) kernel oil , Glycerin, *Helianthus Annuus Hybrid Oil, *Ricinus communis Seed Oil, Hydrogenated Jojoba Oil, Sodium Stearoyl Lactylate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Tocopherol (Vitamin E), *Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, *Althaea officinalis (Marshmallow) Root Extract, *Calendula officinalis Flower Extract,  *Cananga Odorata Flower (Ylang Ylang) Oil, *Lavandula Angustifolia Oil, *Citrus Grandis Peel (Grapefruit) Oil, *Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate

Cena: 89,99zł (próbka: 3,99zł)
Dostępność: Iwos


Chciałam zamówić.. ale się bałam. Bo wrażliwcy jednak powinni uważać z takim stężeniem kwasu mlekowego. No i podczas stosowania powinno się ograniczać wpływ słoneczka, co na ten moment jest dla mnie niewykonalne. Ale The Ordinary ma zawsze sprytnie opracowane składy, ceny nie są wygórowane, a opakowania urzekają swoim minimalizmem. Jeśli nie należycie do grupy spanikowanych delikatno-skórnych polecam spróbować. Więcej info znajdzieci w recenzji Emzy!

SkładAqua (Water), Lactic Acid, Glycerin, Pentylene Glycol, Triethanolamine, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Tasmannia Lanceolata Fruit/Leaf Extract, Arginine, Potassium Citrate, Acacia Senegal Gum, Xanthan Gum, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, PPG-26-Buteth-26, Ethyl 2,2-Dimethylhydrocinnamal, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Ethylhexylglycerin, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol

Cena: 29zł
Dostępność: Cosibella / Asos


Burt`s Bees już od dawna wzbudza moją ciekawość. Aż w momencie tworzenia tego postu zaczęłam pluć sobie w brodę, że w dalszym ciągu nie zdobyłam niczego tej marki. 
Ten peeling ma w sobie rozdrobnione migdały, orzechy, owies i płatki róż. Ciemnobrązowa konsystencja być może niekoniecznie kojarzy się z cytrusami jednak jestem przekonana, że pachnie pięknie.

SkładGlycerin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Meal, Avena Sativa Kernel Flour, Citrus Aurantium Dulcis Peel Powder, Rosa Damascena Flower Powder, Carya Illinoensis (Pecan) Shell Powder, Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract, Myristica Fragrans (Nutmeg) Fruit Powder, Eugenia Caryophyllus (Clove) Flower Powder, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Tocopherol, Glycine Soja Oil, Aqua, Glucose, Parfum, Canola Oil, Sodium Chloride, Glucose Oxidase, Lactoperoxidase, Geraniol, Limonene

Cena: 62zł (obecnie -10%: 55,80zł)
Dostępność: Lavande


EcoPlant to opcja dla tych, którzy lubują się w prostych, przejrzystych składach. Nieczęsto trafiam na produkty przeznaczone dla skóry wrażliwej, których skład potwierdza, że są bezpieczne. W tym przypadku nazwa produktu na pewno bujdą nie jest: za złuszczanie odpowiada papaina, do tego w inci znajdziecie też pantenol i hydrolat z róży.

SkładAqua, D-Panthenol, Rosa Damascena Flower Water, Methylpropanediol, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Papain, Xanthan Gum, Parfum

Cena: 45zł
Dostępność: Eco Plant


Miałam okazję raczyć się próbką tego produktu i z czystym sercem mówię, że warto go nabyć. Konsystencja jest perfekcyjna, podobnie cytrusowy zapach na bazie neroli, mandarynki i rumianku. Za złuszczanie odpowiada głównie wyciąg z ananasa i ekstrakt z łodygi bambusa, ale peeling zawiera też ostrzejsze, mikrodrobinki, które dają straszliwie przyjemne uczucie. Obstawiam, że to glinka betonitowa. 

SkładAqua, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Flower Water, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Bambusa Arundinacea Stem Extract, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glyceryl Stearate, Bentonite, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Punica Granatum Seed Oil, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Seed Oil, Rosa Moschata Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Ananas Sativus Fruit Extract, Aroma [citrus nobilis (mandarin) peel oil, citrus aurantium dulcis (orange) flower oil, citrus aurantium dulcis (orange) peel oil, anthemis nobilis (chamomile) flower oil], Lecithin, Sodium Citrate, Sclerotium Gum, Lauryl Glucoside, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Sodium Stearoyl Glutamate, Glycerin, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid, Limonene*, Linalool*, Citral*, Farnesol*, Geraniol*


Cena: 94,90zł
Dostępność: Naturnika



Podobnie jak w powyższym przypadku Nourish również ma bardzo bogaty i godny skład. Jednak tutaj już raczej nie będzie drobinek - wyłącznie wyciąg z granatu. A do tego fasola, drożdże, kora topoli i jarmuż. 

SkładAqua, Prunus amygdalus dulcis seed meal*, Glycerine**, Lactobacillus/Punica granatum fruit ferment extract, Kaolin, Lactobacillus/Bulgaricus ferment filtrate, Algin, Argania spinosa kernel oil*, Griffonia simplicifolia seed extract, Prunus amygdalus dulcis oil*, Hydrogenated jojoba oil, Cetaryl alcohol, Brassica oleracea acephala leaf extract*, Glyceryl caprylate, Levulinic acid, Sorbitol, Helianthus annuus seed oil*, Rosa canina flower oil*, Stearic acid, Illite, Palmitic acid, Pelargonium, graveolens flower oil*, Sodium levulinate, Aloe barbadensis leaf juice powder*, Xanthan gum, Candelilla/Jojoba/Rice bran polyglyceryl stearate, Brassica oleracea acephala powder*, Olibanum oil, Commiphora myrrha oil, Glyceryl undecyllenate, Faex (yeast) extract, Leuconostoc/Radish root ferment filtrate, Sodium stearoyl lactylate, Ananas sativus fruit extract, Populus tremuloides bark extract, Lactobacillus ferment, Rosmarinus officinalis oil*, Citronellol⁺, Eugenol⁺, Geraniol⁺, Limonene⁺, Linalool⁺

Cena: 100zł
Dostępność: Creme de la Creme* próbki dostępne na Costasy

Choć jestem posiadaczką zaledwie dwóch produktów marki Lilla Mai zdążyłam już na dobre zauroczyć się ich składami i opakowaniami. Podobnie jest w przypadku tego peelingu - zupełny brak syntetyków, dobre wyważone proporcje naturalnie odżywczych składników i kilka innych przyjemnych cech, o których możecie przeczytać na blogu Dobre Dla Urody. Nie poleciłabym go wyłącznie osobom ze skłonnością do drapania wszelkich zmian skórnych (czyli sobie). Bo sól boli. 

SkładMaris Sal, Argania Spinosa, Prunus Armeniaca, Aniba Rosaeodora Oil, Linalool, Limonene, Geraniol

Cena: 31zł
Dostępność: Blisko Natury



Kivvi, podobnie jak Burt`s chodzi za mną od dłuższego czasu. Marka ma kilka ciekawych propozycji, dobre składy i oczywiście opakowania z cyklu must have. Peeling z serii Czarna Porzeczka złuszcza za sprawą pestek malin, zawiera też m.in ekstrakt z fiołka, nagietka, babki zwyczajnej, świetlika i rumianku oraz olej z pestek moreli. W sumie taka łąka w butelce z dozownikiem ;)

SkładAqua, Aloe barbadensis (Aloe vera) leaf extract*, Butyrospermum parkii (Shea) butter*, Cetearyl glucoside and Sorbitan olivate, Cocos nucifera (Coconut) oil*, Caprylic/capric triglycerides, Olea europaea (Olive) fruit oil*, Rubus idaeus (Raspberry) seedcake powder*, Glycerin, Titanium dioxide, Calendula officinalis (Calendula) flower extract, Ribes nigrum (Blackcurrant) fruit extract, Xanthan gum, Plantago major (Plaintain) leaf extract, Viola tricolor (Pansy) extract, Citric acid, Prunus armeniaca (Apricot) kernel oil*, Stearic acid, Chamomilla recutita (Chamomile) flower extract, Euphrasia officinalis (Eyebrigth) extract, Aroma*/**, Ascorbyl palmitate, Benzyl alcohol, Ethyl Lauroyl Arginate HCl, Cinnamic acid, Tocopherol (Vitamin E), Vanilla planifolia (Vanilla) extract, Actinidia chinensis (Kiwi) fruit extract

Cena: 36,90zł
Dostępność: Bioshop

Jak zwykle zapraszam też do Agi - Kosmetyczny Fronesis ;)
A Wy mówicie czy coś wpadło Wam w oko! 
Copyright © 2016 Le Bleuet Blog , Blogger