czerwca 03, 2017

Iherb! ♥ + konkurs na gadułę czerwca


Część z Was na pewno dobrze zna Iherb. Ja nie dowiedziałabym się o istnieniu tego sklepu gdyby nie Emilia z Kherblog, od której wyłudziłam to info w którymś z komentarzy ;)

Iherb to sklep zagraniczny. Kosmetyki (tudzież żywność i inne ciekawostki) lecą do nas prosto z USA. Dlaczego w ogóle warto zadać sobie odrobinę trudu, żeby ten sklep ogarnąć? Bo są w nim dostępne marki organiczne w cenach znacznie niższych niż w polskich drogeriach internetowych + marki zupełnie w Polsce niespotykane. 

Na Iherb znajdziecie na przykład Aubrey, Avalon, Dessert Essence, Jason, Physicans Formula, Schmidts. Poza tym warta uwagi jest też na pewno Alaffia, Andalou i Alba Botanica.

Warto zawsze dorzucać do koszyczka produkty z cyklu Shipping Saver, które znacznie obniżają koszty przesyłki lub wręcz je eliminują. Niedawno potwierdziła to Iwonka z bloga Kwiat Lawendy - u niej również możecie poczytać słów kilka o Iherb i jej zamówieniu. Z kolei Anula z Iherb od dawna jest już za pan brat więc na jej blogu znajdziecie sporo przydatnych informacji odnośnie zamówień i marek.

Ja swoim zamówieniem jestem zauroczona! :D


Alaffia, Szampon Lavender Coconut



Lawendowo kokosowy szampon Alaffi zaciekawił mnie niekonwencjonalnym składem. Zawiera zmydlone oleje i łagodną substancję myjącą (Decyl Glucoside).

Po pierwszych użyciach mogę powiedzieć, że póki co sprawdza się świetnie - zero podrażnień, a piękny lawendowy zapach czuję jeszcze następnego dnia! :D


Suncoat, Natural Styling Spray



Ileż czasu zajęło mi znalezienie lakieru do włosów bez alkoholu! W którymś momencie zwątpiłam wręcz w istnienie takiego produktu. Jednak nie ma rzeczy niemożliwych - na Iherb można dorwać spray Suncoat.

Nie powiem o nim jednak zbyt wiele, bo nie umiem się jeszcze z nim obchodzić :D


Queen Helene, Cocoa Butter



Krem do rąk i ciała Queen Helene dorzuciłam z myślą, że kremów do rąk nigdy mi za wiele. Bez patrzenia na skład. Jakież było moje zdziwienie kiedy w składzie przyuważyłam SLS! 

To chyba mój pierwszy krem z detergentem :D Ale na dłoniach spisuje się o dziwo całkiem nieźle, przyjemnie natłuszcza i pięknie pachnie. Tak mała pojemność raczej nie ma prawa zrobić krzywdy, ale na większe opakowanie na pewno się nie skuszę i Wam również z przezorności nie polecam.


Desert Essence, Żel pod prysznic Bulgarian Lavender 



Za to lawendowy żel Dessert Essence polecam bardzo, zresztą w ciemno kupiłabym każdy produkt tej marki. Świetny skład i piękny zapach olejku lawendowego. 

Nie wiem czy to autosugestia czy osławione właściwości lawendy, ale prysznic z tym żelem cudownie relaksuje ;)

Ale robiąc te zakupy pomyślałam również o Was. Nadszedł więc czas na tytułowy..


Konkurs!



Zasady są dokładnie takie same jak w poprzednim konkursie Lushowym. Tym razem do zgarnięcia mgiełka Aubrey Organics z olejkiem Fragonia. Możecie o niej poczytać na Organeoblog, tam też znajdziecie pełny skład ;)

1. Konkurs skierowany jest do obserwatorów bloga (dołączyć można zawsze posiadając konto gmail/ profil na bloggerze)
2. Zwycięzcą zostanie osoba, która umieści największą ilość (niespamowych) komentarzy w postach w okresie trwania konkursu.
3. W przypadku gdy kilka osób pozostawi taką samą liczbę komentarzy pod uwagę będzie brana również aktywność w mediach społecznościowych (instagram, facebook) / udostępnienie info o konkursie w dowolnym miejscu
4. Konkurs twa od 03.06.17 do 30.06.17 (liczą się komentarze w postach opublikowanych w tym okresie).
5. Zgłoszenia przyjmowane są pod tym postem - wystarczy napomknieć "Biorę udział"* ;) Zgłaszać można się od momentu zamieszczenia postu i w dowolnym momencie trwania konkursu. 

Regulamin również pozostaje bez zmian ;)

Czekam więc z niecierpliwością na Wasze zgłoszenia i opinie odnośnie wspomnianych wyżej kosmetycznych cudaczków :)
Copyright © 2016 Porcelanowe Włosy , Blogger