lipca 11, 2017

Bionigree, Odżywka nawilżająca do skóry głowy i włosów

Miesiąc temu dzięki uprzejmości marki Bionigree mogłyście wziąć udział w rozdaniu, w którym do wygrania było osławione już Serum Oczyszczające do skóry głowy. Niezmiernie cieszy mnie fakt, że jedna z Was ma właśnie okazję testować to cudeńko :)

Jako że staram się mieć na uwadze potrzeby mojej skóry głowy znacznie bardziej zainteresowała mnie odżywka nawilżająca. Przyznam się bez bicia, że do tej pory nie miałam pojęcia o istnieniu tego typu formuł, czyt. skonstruowanych specjalnie z myślą skórze głowy, a nie wyłącznie włosach na długości. Nie mogłam więc oprzeć się propozycji zrecenzowania jej.

Bionigree, Odżywka nawilżająca do skóry głowy i włosów, recenzja - blog

Bionigree, Odżywka nawilżająca


Jako że moje włosy od dłuższego czasu są zdrowe i nie wymagają nadmiernej dbałości, z kolei skóra głowy z natury baardzo lubi wydziwiać, stosowanie odżywek z myślą o skalpie nie jest mi obce. Do tej pory moim ulubieńcem była rozmarynowa odżywka John Masters, ale znalezienie właściwego rozwiązania dla mojego skalpu nie obyło się bez wielu nieudanych prób, swędzenia, przetłuszczania i innych nieprzyjemności. Wspominałam, że moja skóra głowy jest straszliwie wybredna..?

Jak tylko przeczytałam karteczkę z informacją, że produkt może powodować zaczerwienie byłam przekonana, że to na pewno będzie dotyczyło mnie. Ii.. nic takiego się nie wydarzyło. Żadnych podrażnień i skutków ubocznych. Więc już za ten fakt - duuży plus.

Reprezentant marki jeszcze przed wysyłką napomkniał mi, że konsystencja odżywki jest dość nietuzinkowa więc proporcje wymagają indywidualnego dopasowania. I miał całkowitą rację. Chwilę mi to zajęło.. ;D Ostatecznie skończyło się na rozcieraniu w rękach stosunkowo małej ilości. Odżywka jest naprawdę mocno lejąca, a jej formuła nie jest tak śliska jak drogeryjne odpowiedniki, nafaszerowane polimerami. Kompletnie jej nie czuję nakładając ją na skórę głowy więc trzymam się racjonalnych, małych proporcji. Nauczyłam się tego po uprzednim przegięciu, które spowodowało przetłuszczenie włosów następnego dnia..

Bionigree, Odżywka nawilżająca do skóry głowy i włosów opinie, blog

Aplikowana w odpowiednich proporcjach nie wpływa na świeżość włosów ;) Acz wciąż mam wątpliwości odnośnie wydajności tej konsystencji. Moim zdaniem zanadto wydajna nie jest, ale z drugiej strony chwilę zajęło mi ogarnięcie dozowanej ilości..

Nakładam ją wyłącznie na skórę głowy. I choć podczas aplikacji nie czuję, że to odżywka to przy już przy spłukiwaniu różnica jest spora. Konsystencja spływająca na niższe partie włosów sprawia, że są miękkie i - to naprawdę jest dobre słowo- nawilżone. Na włosach pozostaje delikatny, stosunkowo neutralny, kremowy zapach. Definitywnie wolę zioła. Ale muszę przyznać, że się z nim polubiłam ;) Skóra głowy też jest zadowolona. Efekty są szczególnie wyraźnie widoczne, gdy stosuję któryś z łagodnych szamponów pozbawionych emolientów. 

Dodatkowo, choć zwykle pomijam ten aspekt - plus za opakowanie. Damn, dozownik naprawdę ułatwia życie. Czemu wszystkie odżywki takich nie mają?

Bionigree, Odżywka nawilżająca do skóry głowy i włosów - Skład (INCI)

Skład (INCI)


Zestawienie substancji w składzie jest naprawdę sensowne. Ekstrakt z czarnej porzeczki i ukochanej przez włosomaniaczki brzozy.. ;) Jest i Kofeina, która słynie z właściwości stymulujących. 

Przeciekawym elementem tego Inci jest też na pewno ekstrakt komórek macierzystych z jabłoni ♥ Musze się wgłębić w ten temat..
Jest łagodząca Betaina i dwa świetne nawilżacze: Lecytyna i Sacharoza. Do tego olej arganowy i rycynowy oraz proteiny roślinne i aminokwasy. 

Czepić się mogę wyłącznie Sucrose Palmitate. Ale to indywidualne natręctwo.

Poza tym skład jest na tyle dobrze zbalansowany, że rzeczywiście powinien odpowiadać każdej skórze głowy, zgodnie z obietnicą producenta. Nie uświadczycie tu komedogennych olejów, zbędnych zapychaczy i sztucznie upiększających polimerów (zamiast tego jest Mannan! ;D)



Podsumowując - dwa małe "ale", które mam do tej odżywki są naprawdę znikome w odniesieniu do jej zalet. Moim zdaniem definitywnie warto ją sprawdzić. 
A Wy co myślicie? :) 

Copyright © 2016 Le Bleuet Blog , Blogger