lipca 05, 2017

Desert Essence, Bulgarian Lavender - żel pod prysznic

Dopiero zabierając się za ten post zorientowałam się jak biednie prezentuje się kwestia dostępności Desert Essence w Polsce. Największą ofertę ma definitywnie Iwos, ale jeśli chodzi o żele pod prysznic to dotrapałam się do.. jednego. Oczywiście z kultowej serii kokosowej. Ale w cenie przekraczającej zdroworozsądkową (57,99zł)

Na Iherb znajdziecie z kolei cztery strony wszelkiego rodzaju produktów Desert Essence, ze wszystkich możliwych gam zapachowych. W cenach o połowę niższych.

Desert Essence, żel pod prysznic Bulgarian Lavender recenzja blog

Desert Essence, żel pod prysznic Bulgarian Lavender


Ten zapach naprawdę relaksuje i koi zmysły. Uwielbiam go! Acz wiem, że to kwestia gustu. Warto też zaznaczyć, że olejek lawendowy (który nadaje zapach mojemu żelikowi) dość mocno różni się od czystej, wolnorosnącej lawendy.  

Sam olejek lawendowy już dawno zdobył miano najpopularniejszego w aromaterapii. Znany jest jako esencja relaksująca, przywracająca równowagę ciała, ducha i emocji; pomaga zasnąć, wzmaga spokój wewnętrzny.. Nie wiem na ile to autosugestia, ale lawenda na pewno mnie odpręża i wpływa na moje dobre samopoczucie. Zastosowanie jej w żelu pod prysznic to zawsze będzie dla mnie świetny koncept :)

Desert Essence, żel pod prysznic Bulgarian Lavender skład inci

Desert Essence, Bulgarian Lavender - Inci


Pierwszy atut składu tego żelu od razu rzuca się w oczy - brak Cocamidopropyl Betaine. Jeśli jesteście "z tych" co unikają - wszystkie produkty Desert Essence spełnią Wasze oczekiwania. Z nawiązką.

Głównie z powyższego względu zdecydowałam się sprawdzić tą markę. Jednak niestety brak CP nie zmienił nijak mojej sytuacji po wyjściu spod prysznica. Od zawsze po kąpieli mam na ciele lekko swędzące zaczerwienienia.. zaczynam się zastanawiać.. czy ja mam alergię na wodę? -.- 

Tak czy inaczej do składu nie mam żadnych zarzutów, wręcz przeciwnie - bazuje na soku z aloesu z ekstraktem lawendy, oczyszcza ciało za sprawką stosunkowo łagodnych detergentów. Co prawda ma Sodium Coco Sulfate, ale zdaje się, że w znacznie mniejszym stężeniu niż standardowe, o czym świadczy sam fakt, że żel nie pieni się nadmiernie szałowo.

No i ekstrakty :) Jukka, żywokost, pokrzywa, wierzba.. glon :D Nawet do konserwantów nie można się przyczepić.

Słowem - niezwykle satysakcjonująco!

Desert Essence, żel pod prysznic Bulgarian Lavender blog opinie

Opakowanie cieszy oczy, lawenda zmysły, a skład pięknie dba o skórę. Czego chcieć więcej? Może nieco niższej ceny i lepszej dostępności w Polsce. Ale zawsze jest.. Iherb ;)

Niby żel pod prysznic jest wyłącznie po to, żeby oczyszczać. Ale cały czas gdzieś w głowie kołaczą mi się czyjeś słowa, że przecież powierzchnia ciała jest największa.. wchłania najwięcej. Najwięcej chemii, albo dobroczynnych, bardziej naturalnych i delikatniejszych składników. A wybór zależy od nas ;)

Macie chrapkę na Desert Essence? ;)
Copyright © 2016 Le Bleuet Blog , Blogger