września 18, 2017

Lush, Eyes Right - Tusz do rzęs

Czyli moich lushowych przygód ciąg dalszy.

Mascara Eyes Right urzekła mnie w pierwszym odruchu swoim krótkim składem i niekonwencjonalnym wyglądem. Staram się jak mogę, by całą swoją kolorówkę wymienić na bardziej przyjazną skórze, bardziej naturalną - mając więc okazję sprawdzić coś z tej półki lushowej nie mogłam przejść obojętnie.


Lush, Eyes Right Mascara


Przed zakupem zerknęłam na kilka opinii na stronie brytyjskiego Lusha. W przypadku każdego z drogeryjnych tuszów do rzęs po kilku godzinach oczy zaczynają mnie piec, są zmęczone.. więc jak usłyszałam, że lushowej mascary w ogóle nie czuć w ciągu dnia zaczęłam z nią wiązać spore nadzieje.

I pod tym względem muszę przyznać rację - jest bardzo delikatna, moje oczy w ogóle się nie męczą, nawet po całym dniu w makijażu. Tylko.. efekt jest równie delikatny. Ledwie ledwie podkreśla rzęsy. Mam wrażenie, że wydłuża, ale o pogrubieniu tutaj raczej nie ma mowy. No i dość kiepsko radzi sobie z deszczową lub upalną pogodą. Zupełnie przestaje się trzymać oczu.

Jednak po niecałych dwóch miesiącach używania mam wrażenie, że rzęsy urosły. Tj., że są dłuższe (bo objętości raczej nigdy nie nabiorą). 


Jak się już zapewne domyślacie aplikacja nie należy do najłatwiejszych zadań. Można przywyknąć - wtedy jest łatwiej, ale i tak mimo jako takiej wprawy wciąż jestem w stanie umaziać się wszędzie wokół rzęs. I nie ma znaczenia czy malując się patrzę w dół czy w górę (acz dziękuję Basiu za sam koncept ;D).

Zmywa się z kolei super-łatwo ;)


Skład


Inci: Fresh Wheatgrass Infusion*, Water (Aqua), Japan Wax, Stearic Acid, Talc, Triethanolamine, Carnauba Wax, Polyvinylpyrrolidone (PVP), CI77499, Methylparaben

*napar z mąki pszenicznej


Podsumowując: duży plus za delikatność i wpływ na moje rzęsy, za fikuśne opakowanie i krótki skład. Jeśli szukacie czegoś naturalnego, a macie rzęsy dość mocne i grube - bierzcie. Tusz znajdziecie zapewne na allegro i oczywiście w sklepach stacjonarnych Lusha. Ja na pewno nie pokuszę się na drugie podejście, bo jednak pogrubienia rzęs za bardzo mi brakuje, a i trwałość nie jest niestety szałowa. Cieszę się jednak, że się na niego skusiłam, warto było go sprawdzić i dać odpocząć wiecznie umęczonym oczom :)

Będziecie na niego polować? A może ktoś z Was już go miał?
Copyright © 2016 Le Bleuet Blog , Blogger