października 11, 2017

Za co cenisz kosmetyki naturalne? - Wyniki konkursu

Muszę się przyznać.. i tym razem miałam nadzieję, że mój chłopak uwolni mnie od ciężaru wyboru zwycięzcy. Ale jak zobaczył ilość, a przede wszystkim długość Waszych odpowiedzi nagle zaczął mieć masę ważnych spraw do ogarnięcia.. :/

Pytanie konkursowe teoretycznie było dość banalne, ale Wasze odpowiedzi przekroczyły moje oczekiwania :)


Pojawiło się jednak kilka kwestii, na które nie mogę przymknąć oka bo mnie od środka zeżre. 

Kosmetyki naturalne nie muszą być testowane na zwierzętach. Mam nadzieję, że osoba, która to napisała nie poczuje się urażona. To kwestia generalnie dość mocno problematyczna i często spotykam się z dyskusjami na ten temat. Zresztą podobne sformułowanie padło kilkakrotnie w odpowiedziach.

Żadne kosmetyki nie muszą być testowane. Ba! Nie mogą być testowane w żadnym kraju UE. Ale.. nie oznacza to, że dany producent nie wprowadził swoich produktów na rynek, w którym nakaz testów obowiązuje. Albo że nie należy do spółki, która etykę ma w głębokim poważaniu. Np. Weleda i Yves Rocher widnieją na liście Brands to Avoid, AnneMarie Borlind i Elfa Pharm (Vis Plantis, O'Herbal) są w Chinach (Happy Rabbit).

Kosmetyki naturalne nie podrażniają / nie uczulają. Oczywiście, że mogą! Alergie w obecnych czasach można mieć dosłownie na wszystko (czego jestem doskonałym przykładem). Wręcz powiedziałabym, że przypadku kosmetyków naturalnych prawdopodobieństwo alergii/ podrażnienia bywa większe niż w przypadku standardowo dostępnych produktów bazujących na substancjach tak przetworzonych, by służyły konkretnemu celowi, bez efektów ubocznych.


No ok, to kto wygrał?


Bez wyrzutów sumienia się nie obejdzie, bo kilka odpowiedzi zainspirowało mnie w takim samym stopniu..

Agnieszce przytakiwałam z każdym czytanym słowem. Przede wszystkim w kwestii nakręcania żądnych pieniędzy koncernów, które dają nam cudny efekt na już, na teraz nie licząc się z tym jakie efekty przyniesie w przyszłości ta ich różnorodna chemia.

Podzielam naukową fascynację Ani bogactwem funkcji kosmetyków naturalnych :) Ja również uwielbiam ten element zaskoczenia kiedy jeden produkt okazuje się dawać nam cały wachlarz możliwości.

Pojawiło się też kilka historii diametralnych zmian trybu życia / postrzegania, dla których punktem zapalnym było przejście na kosmetyki naturalne. Z tym też jak najbardziej się utożsamiam. U mnie było dokładnie tak samo ;) Zauważam coraz więcej aspektów, które chciałabym zmienić (tudzież właśnie zmieniam). Warto dać się wciągnąć!

Jednak odpowiedź, która urzekła mnie najbardziej.. natchęła wręcz.. to odpowiedź

Anuli



Jak przystało na poczciwego dinozaura, Anula spojrzała na sprawę ponadczasowo :D Obrzuciła lekceważącym wzrokiem całą naszą postępową cywilizację, która mimo patentów i różnorodnych nienaturalnych tworów do tej pory była zbyt dumna, by docenić to, co natura oferuje nam od dawna. Tymczasem to właśnie najprostsze, czyste składniki swoimi funkcjami biją na głowę wszelkie syntetyki. Ich potencjał, działanie.. są tak naprawdę niezbadane. Nam pozostaje być odkrywcami :D 

Anno, daj mi znać, który Willow wybierasz i czym puścić Ci paczuchę ;)

Wszystkim bez wyjątku dziękuję gorąco za odpowiedzi, nie nienawidźcie mnie proszę i.. stay tuned! Bo pewnie wkrótce znów się jakiś konkursik ukaże ;)

..A teraz przyznajcie się kto przeczytał całość :D
Copyright © 2016 Le Bleuet Blog , Blogger