września 09, 2018

Chic Chiq maseczka Chocolat

Z maseczkami Chic Chiq miałam okazję zapoznać się dzięki Agnieszce już dłuższy czas temu. Możecie zresztą przeczytać o nich w zbiorczym poście. Wywarły na mnie tak dobre wrażenie, że z oczywistych powodów miałam ogromna ochotę na wersję czekoladową. Tą z kolei zawdzięczam kochanej Gosi, która sprezentowała mi ją na urodziny!

Wszystkie poprzednie wersje maseczek Chic Chiq urzekły mnie swoimi zapachami, kolorami i działaniem. Idąc tym tokiem Chocolat powinna powalić mnie na kolana.


Chic Chiq maseczka Chocolat opinie recenzja blog

Chic Chiq - Chocolat


Konfrontacja z rzeczywistością: po rozrobieniu z wodą maseczka zupełnie nie wygląda jak czekolada. W zasadzie w ogóle nie wygląda. Jeśli chodzi o zapach - tak, ma coś wspólnego z czekoladą, ale taką robioną własnoręcznie, domową, nieidealną z założenia i absolutnie nie pachnącą jak wyroby sklepowe. Może rzeczywiście trochę jak kukułki, jak słusznie zauważyła Monia? Pod tymi dwoma względami zdecydowanie wygrywa maseczka Andalou -Avo Cocoa, która gwarantuje 100% czekoladowej przyjemności z aplikacji ;) 

Jeśli chodzi o efekty Chic Chiq przewyższa jednak Andalou ze względu na wielowymiarowe działanie. Nie tylko wygładza, ujednolica i znacznie przyśpiesza regenerację.. cudownie tonizuje skórę w upalne dni dając poczucie świeżości i oczyszczenia nawet kolejnego dnia po zastosowaniu. Aż zaczęłam się zastanawiać czy może glinka multani mitti nie jest przypadkiem ideałem dla mojej skóry.

Z czasem nawet bardzo polubiłam się z tym wyjątkowym zapachem maseczki. A jeszcze bardziej, gdy zaczęłam stosować ją z hydrolatem z werbeny (mój obecny mistrz!)


Chic Chiq maseczka Chocolat skład inci blog

Skład 


Pierwszą część składu stanowią substancje tworzące konsystencję maseczki i ułatwiające jej aplikację po rozrobieniu z wodą. Więcej o nich przeczytacie u Agi, w dowolnym poście o maseczkach Chic Chic - Aga zawsze bardzo ładnie rozkłada inci na części pierwsze ;) 

Ciekawostką jest, że tą samą bazę składnikową znajdziecie na E-fiore! Jeśli macie ochotę możecie więc pokombinować ze stworzeniem własnej maseczki ala Chic Chiq ;)

Pozostała część składu nie będzie już jednak tak łatwa do podrobienia. Mamy tu:

Glinkę Multani Mitti
Żywokost lekarski
Kwiat akacji
Nasiona marchwii
Kwiat jasnoty białej
Oman
Kakao
Różę jerychońska
Witaminę C

A wszystko to zamknięte w uroczym bambusowym opakowaniu, które co prawda każdorazowo stawia opór i się zacina, ale to nic wobec faktu jak bardzo cieszy oczy ;)


Mimo tego, że maseczka nie tworzy smakowitej czekoladowej konsystencji pokochałam ją za działanie. Szczególnie letnią porą sięgałam po nią najczęściej. W zasadzie nawet zdążyłam już zapomnieć, że jeszcze jakiś czas temu rozrabianie proszku z wodą wydawało mi się rzeczą problematyczną i niezachęcającą. 
Chocolat poleciłabym do każdego rodzaju cery, szczególnie ze względu na to, że serwuje skórze twarzy przyjemną dawkę antyoksydantów!

Macie ulubieńca wśród maseczek Chic Chiq czy jeszcze nie trafiły w Wasze ręce? :)
Copyright © 2016 Le Bleuet Blog , Blogger