listopada 30, 2018

Lily Lolo podkład Warm Peach + Super kabuki

Lily Lolo podkład Warm Peach opinie efekty

Mniej więcej miesiąc temu na swoim instagramie pokazywałam Wam pełną zawartość paczuszki dobroci Lily Lolo. To marka, której większości z Was zapewne przedstawiać nie trzeba - minimalistyczne, biało-czarne opakowania są już dość dobrze rozpoznawalne. 

Podkład mineralny nie jest moim pierwszym produktem Lily Lolo. Jestem zadowoloną posiadaczką palety Sweet Nothings i ogromną fanką różu Ooh La La. Ciekawostką jest, że nabyłam je mniej więcej rok temu, używam praktycznie codziennie i wciąż nie mają zamiaru się skończyć, ani stracić na jakości. 

Z dnia na dzień do tych dwóch ulubieńców dołączył podkład Warm Peach. Powiedzmy sobie szczerze, że nie jestem specjalistką od makijażu. Cenię produkty, które dają na tyle subtelny efekt, że nie jestem w stanie zrobić sobie krzywdy, a jeszcze bardziej gdy są skonstruowane wprost pod moje aktualne potrzeby.

Lily Lolo podkład Warm Peach blog opinie

Lily Lolo podkład Warm Peach


Podkład Warm Peach znajdziecie w zakładce dedykowanej karnacji jasnej. Jako jedyny z tamtejszych podkładów posiada ciepły odcień. Kierując się zupełnie nielogicznym rozumowaniem uważałam, że mojej jasnej i chłodnej karnacji jakakolwiek żółtość zupełnie nie przystoi. Gdyby nie pomoc ze strony Costasy zapewne jeszcze dość długo funkcjonowałabym w tym przeświadczeniu. 

Bo Warm Peach nie jest przesadzony. Jest niezwykle delikatny w kwestii ocieplania tonacji, a efekt można dowolnie budować bez obaw o nienaturalną przesadę. W moim przypadku zwykle wystarcza już jedna warstwa podkładu, by nadać cerze zdrowszy koloryt. Maksymalnie aplikuję dwie, jeśli potrzebuję lepszego efektu ujednolicenia. Ale można również nałożyć 3 lub 4 warstwy i wciąż wyglądać świeżo. Pod tym względem zachowuje się świetnie. Warto tylko zwrócić uwagę, by były to cienkie warstwy, by mieć kontrolę nad ostatecznym efektem.

Podkład nie zatuszuje w pełni wyraźnych niedoskonałości (w tym celu należy sięgnąć po korektor), ale pozwala skórze swobodnie oddychać, delikatnie ujednolica i skutecznie poprawia koloryt, a przy tym dodatkowo wspiera ochronę przeciwsłoneczną, jako że posiada filtr na poziomie 15 SPF.

Lily Lolo pędzel Super Kabuki opinie

Lily Lolo Super Kabuki


Początkowo miałam małe kłopoty z trwałością minerałów, a wynikało to przede wszystkim z faktu, że skórę mam z natury suchą. Odpowiedni krem lub serum olejowe zapewnia mi jednak łatwość aplikacji i długotrwałość efektu. W przypadku podkładu nie bez znaczenia jest też sam pędzel.

Dotychczas nie przywiązywałam zbyt dużej uwagi do jakości pędzli zupełnie bagatelizując ich rolę. Jeśli jednak chodzi o aplikację podkładu mineralnego - jakości i efektu jaki daje Super Kabuki chyba zwyczajnie podrobić się nie da. Zacznijmy od tego, że rozprowadzanie podkładu zwykłym pędzlem na bardziej treściwych konsystencjach kremów lub ser jest dla mnie trudne i często wychodzi kiepsko. 

Super Kabuki jest cudownie mięciutki i idealnie ukształtowany (gdyby nie fakt, że to średnio higieniczne mogłabym go macać non stop!). Rozprowadza podkład perfekcyjnie niezależnie od tego ile mi się go nabierze i jak bardzo jestem nieprzytomna podczas porannego makijażu ;)

Lily Lolo opinie blog

Zarówno podład Warm Peach jak i pędzel Super Kabuki to produkty, które pokochałam praktycznie z miejsca. Straszliwie cenię je za to, że nie wymagają umiejętności, ani nadmiernego skupienia, by dać w pełni satysfakcjonujący efekt. A jeszcze jakiś czas temu nie sądziłam, że przestawię się na podkłady mineralne, jako że mam za sobą kilka nieudanych podejść. Zupełnie przewyższyły moje oczekiwania i z czystym sumieniem stwierdzam, że warte są swojej ceny.

Na koniec zostawię Wam linka do naszej kochanej Basi - niekwestionowanej mistrzyni swatchy, gdzie znajdziecie porównanie wszystkich podkładów Lily Lolo: 
Lily Lolo - podkłady, pudry, korektory, róże, bronzery, rozświetlacze
Podkłady możecie też sprawdzić w mini wersjach w postaci Mineral Starterów ze słodkimi Baby Kabuki. Ale to już pewnie wiecie ;)

Opowiadajcie o swoich wrażeniach! Zarówno tych odnośnie marki jak i doświadczeniach z minerałami w codziennym makijażu!

Copyright © 2016 Le Bleuet Blog , Blogger