listopada 11, 2018

DIY świece zapachowe sojowe

DIY świece zapachowe jak zrobić

Okres świąteczny zdecydowanie trwa za krótko. Dlatego w tym roku emocjonalnie wprowadziłam sobie świąteczną atmosferę już 2-go listopada.

Wyposażyłam się w zimową Yogi Tea i wygrzebałam z czeluści szufladek esencję zapachową, która niezmiennie kojarzy mi się wyłącznie z Bożym Narodzeniem - Japońska Śliwa (jedna z najświetniejszych Zielonego Klubu!). 

Mam też za sobą przetrząsanie działu świątecznego pakowania w Paper Concept i Ikei oraz świąteczne przemeblowanie na stronie Willowków (wpadajcie po prezenty, mam tony papieru pakowego! :D).

Do kompletu bardzo brakowało mi świec o słodkich, korzenno- pierniczkowych zapachach. A że plany odnośnie robienia takich własnych diy świec chodziły mi po głowie od zeszłego roku tak ostatecznie uznałam, że jeśli nie teraz to pewnie nigdy. 

Świąteczna wariatka? Być może trochę, w tym roku. 

DIY świece zapachowe jak zrobić

DIY świece zapachowe sojowe


Potrzebujecie przede wszystkim:

1. Wosk sojowy
Polecam ten z Zielonego Klubu, bo jest go dużo za tanio i mają też knoty oraz esencje zapachowe i olejki eteryczne ;)

2. Knoty bawełniane
Do wybranego przeze mnie wosku nie bardzo pasują knoty papierowe, nie jestem pewna czy drewniane byłyby w porządku. Na pierwszy rzut najbezpieczniej jest postawić na uniwersalne - bawełniane. Najlepiej z blaszką, bo bardzo ułatwia życie ;)

3. Opakowania
W moim przypadku - szklane słoiki 60ml i 120ml z Ecospa

4. Olejki eteryczne lub esencje zapachowe
Choć zwykle używam olejków eterycznych do.. praktycznie wszystkiego, to od święta kupuję też esencje zapachowe Zielonego Klubu. W większości przypadków są świetnie skomponowane i zwyczajnie nie da się ich powtórzyć tworząc kompozycje z olejków eterycznych. W przypadku świec postawiłam na esencje również przez wzgląd na fakt, że każda z nich ma określoną temperaturę zapłonu. Tymczasem stawiając na olejki eteryczne wypada dokopać się do kart produktów i samemu ją sprawdzić.

5. Termometr
Kupicie go w najbliższej herbaciarni za ok 15zł ;)

6. Coś do obcięcia knota ;D

Opcjonalnie:

7. Waga
Nie jest to konieczność jeśli ma się orienacyjnie odmierzone ilości wosku na dane opakowanie (podam Wam je poniżej) albo ma się czas i ochotę na samodzielne próby określenia potrzebnej ilości. Jeśli jednak chcecie taką mieć - znajdziecie ją np na Ecospa. Jest nieco kaprawa, ale w warunkach domowych daje radę.

8. Zlewka odporna na gorącą wodę
Znajdziecie podobną np. na Ecospa, ale można ją zastąpić pojemnym, porządnym kubkiem.

DIY świece zapachowe sojowe składniki przepis

Świece zapachowe DIY - jak zrobić?


1. Najpierw polecam przygotować sobie słoiczek z knotem. Pałeczki do sushi sprawdzają się w tym celu bezbłędnie - mi najłatwiej zawiązać knot na patyczku pilnując, by blaszka dotykała dna i by knot stał prosto.

2. Jeśli korzystacie z wagi - odmierzacie potrzebną ilość wosku, tj 50g na słoiczek 60ml (tacka też z dostawy sushi, nigdy nie wyrzucam takich rzeczy :D). Jeśli nie korzystacie, a macie zamiar robić świece w opakowaniach o podobnych pojemnościach, ilości wosku prezentują się następująco:


  • 6 płaskich łyżek wosku - na słoiczek 60ml
  • 12 płaskich łyżek wosku - na słoiczek 120ml


Świece zapachowe DIY jak zrobić

Dla ułatwienia - dwa słoiczki 60ml jeszcze nie roztopionego wosku dadzą Wam jeden 60ml słoiczek świecy ;)

3. Wosk najlepiej roztopić w kąpieli wodnej, tj. wstawić zlewkę (/kubek) do garnka z wodą i ogrzewać do momentu, gdy się rozpuści. Wosk sojowy z Zielonego Klubu roztapia się w temperaturze 50°C, warto jednak rozgrzać go odrobinę bardziej (jednak nie do temperatury wyższej niż 90°C, gdyż wosk może żółknąć).

4. Zapachy dodaje się w temperaturze 60°C i powinny stanowić maksymalnie 12% świecy. Jeśli zdecydujecie się na esencje z Zielonego Klubu spokojnie wystarczy 5ml (połowa standardowego opakowania) na mały słoiczek 60ml tj około 8-9%. Są dość intensywne. 

Po dokładnym wymieszaniu konsystencję można odrazu przelewać do słoiczka. 

Ile kosztują świece sojowe

Wosk sojowy nie zastyga tak szybko jak pszczeli więc nie ma co się obawiać, że zalejecie słoik krzywo i będzie po ptakach, bo zmieni konsystencję na stałą w trybie natychmiastowym. 

Zastyga sobie spokojnie, kawałeczek po kawałeczku przez jakieś pół godziny - godzinę więc jeśli na przykład coś stanie się z knotem - jest czas na drobne poprawki.

Najgorszym elementem (przynajmniej dla mnie) jest obcinanie knota do pożądanej wysokości. Dotychczas zdał u mnie egzamin wyłącznie nowiusieńki, niczym jeszcze nie stępiony nożyk do tapet. A i tak nie jest superłatwo. Jeśli macie jakieś pomysły w tym temacie - jestem otwarta ;D

Informacja na koniec: świece warto odstawić na dobę lub dwie, by uzyskały pełnię swoich właściwości. 


Świece zapachowe DIY - zapachy Zielony Klub opinie


Zapachy do świec diy


Wspomniany już Zielony Klub funkcjonuje na nieco innych zasadach niż zwykłe sklepy. Dostawa zamówionych produktów odbywa się zwykle po tygodniu czasu i jedyną dostępną formą dostawy jest Poczta Polska ;) Są tacy, którzy na sklep wyklinają i piszą brzydkie posty, ale można też za którymś razem nabrać cierpliwości i poczekać na ukochaną paczkę ze spokojem duszy.

Wybór esencji jest ogromny! Szczęśliwie każda z nich ma jako taki opis zapachów, które wchodzą w skład danej kompozycji, co pozwala na wyobrażenie sobie całokształtu aromatu. Ze swojej strony bardzo polecam Czarny Kardamon i Japońską Śliwę jako ulubione kompozycje w klimatach świątecznych. 

Przedstawione na powyższym obrazku Gwiazdkowe ciasteczka i Pierniki z cynamonem dla mnie mają mocne bazy ciasteczek maślanych ze zbyt delikatnymi nutami korzenno-świątecznymi, ale komuś innemu delikatna, słodka kompozycja może przypaść do gustu znacznie bardziej. Z kolei Miód Korzenny jest na przykład bardziej.. orientalny. Ładny. Ale to nie takie czyste święta. 

Świece sojowe DIY jak zrobić przepis

Jeśli chodzi o koszty i opłacalność własnoręcznego robienia świec - moje zamówienie z Zielonego Klubu lekko przekroczyło 100zł i według moich obliczeń surowce wystarczą na 10 dużych (120ml) świec lub ok 20 małych. 

Co w przeliczeniu daje nam dużą świecę za nieco ponad dyszkę i małą za piątaka (przy założeniu, że macie jakieś słoiczki i termometr) ;) Z ekonomicznego punktu widzenia znacznie bardziej opłaca się robić świece diy niż kupować gotowe sojowe (choć czasem są piękne i wtedy warto z emocjonalnego punktu widzenia ;D). Z kolei o temat świec parafinowych nawet zahaczać nie będę, gdyż chyba wszyscy już wiedzą, że to szkodliwe ;)

Dodatkowo takie robienie świec to całkiem przyjemne zajęcie na wolne popołudnie i całkiem fajny pomysł na prezent. Taką świecę można również używać do masażu lub w roli balsamu do ciała jeśli ktoś lubi tłuściutkie konsystencje ;)

To jak? Robicie własne świece? Czy jednak wolicie kupować?
A może koncept zapachów do domu w ogóle Was nie rusza? :D
Copyright © 2016 Le Bleuet Blog , Blogger